Moje życie na czterech kołach cz.1

2009-01-30

Tytuł nie jest przypadkowy bo będzie tutaj tylko o mnie od dnia wypadku czyli o mnie na wózku

Jednak pisząc na wózku od dnia wypadku mijam się z prawdą, a prawdą jest że pierwszy tydzień po operacji spędziłem na OIOM-ie, gdzie szczytem moich możliwości było podrapanie się po nosie.

Na moje szczęście byłem najczęściej odwiedzanym pacjentem, a to zasługa przyjaciół ze szkoły i z młodzieńczych lat, te wizyty utwierdziły mnie w przekonaniu że jedyne co mi pozostało to stanąć ponownie na nogi. Z takim nastawieniem odebrałem świadectwo szkolne z drugiej klasy liceum rozpoczynając oficjalnie „wakacje”.

Zbiegło się to z przeniesieniem na oddział rehabilitacji gdzie przez kolejne tygodnie odzyskiwałem kontrole nad swoim ciałem. W połowie lipca gdy już byłem w stanie siedzieć nie tracąc przytomności przyszła kolej na wózek:

Wyglądał mniej więcej tak, krótko wielki, ciężki, nieporęczny bynajmniej nie to czego bym chciał.Dalsza część wkrótce.

Dodaj komentarz:

Obrazek Weryfikujacy

Ostatnie wpisy

Sponsorzy i patronaty:

Copyright © OcalicMarzenia.pl
Projekt i wykonanie: rzmota.com