Moje życie na czterech kołach cz.4

2009-02-10

Do:Części 1

Do:Części 2

Do:Części 3

Dłuższe opóźnienie spowodowane jest problemami w doborze koncepcji jak pisać.

Decyzja zapadła i oto co następuje, krótko zwięźle:

Szkołe zostawiam w spokoju i pora faktów.

Jesteśmy na etapie- wrzesień/październik i w tym wpisie dotrzemy do koncertu

Działo się oj działo, najpierw dotarł do mnie wózek z którego korzystam do dziś

Później ktoś dowiedział się o fundacji i na skrzydłach młodości zrobił wszystko co wpadło do głowy abym stał się jej podopiecznym. Wymagania nie były duże parę zaświadczeń medycznych, i notka motywacyjna z podpisami. Niby nic, a wywiązała się z tego akcja która zszokowała wszystkich, mnie, fundacje, i zapewne samych organizatorów. Dlaczego? Pod niepozorną notka motywująca znalazło się kilka kartek zapełnionych podpisami, podpisami przyjaciół, ludzi którzy mnie znali, a nawet ludzi z którymi widziałem się raz bądź tylko o mnie słyszeli. I to był szok, zapewne wtedy wykiełkował też pomysł koncertu i tej strony. I tak zostałem podopiecznym fundacji „Mimo Wszystko”.

W między czasie mój stan się poprawiał i wraz z tym rósł mój dług wdzięczności w stosunku do personelu szpitala. Dlaczego? Wraz z polepszaniem stanu zdrowia wracało moje upierdliwe „ja”, a mimo upierdliwości i nieporadności istoty jaka byłem wtedy i częściowo jestem nadal zawsze mogłem liczyć na pomoc lub na kubeł zimnej wody gdy posunąłem się z prośbami zbyt daleko. A gama potrzeb była ogromna, od pomocy w jedzeniu i ubieraniu przez wyjmowanie książek z szafy kończąc na opatrywaniu ran. W robieniu sobie krzywdy byłem naprawdę dobry otarcia, rozcięcia i wiele innych były codziennością.

Czas upływał a ja robiłem swoje wspierany przez wszystkich. Z początkiem listopada wybrałem się na pierwszą przejażdżkę poza szpitalem, kierunek rynek, nie było najgorzej pomijając fakt ,że po 30 minutach nie miałem już sił do jazdy. Na moje szczęście była to męska wyprawa więc popchnąć miał kto, po pewnym czasie, pizzy i paru kilometrach wróciłem do szpitala.

Listopad był inny koncert spowodował ,że na chwile stałem się gwiazdą telewizyjna, pojawiłem się w Faktach, w Kronice, i w prasie. A to nie ja powinienem być w centrum uwagi ,a organizatorzy. Dziwne, prawda?

2009-02-16 czytelnik

Powoli, ale fajnie się ten blog rozkręca.

Dodaj komentarz:

Obrazek Weryfikujacy

Ostatnie wpisy

Sponsorzy i patronaty:

Copyright © OcalicMarzenia.pl
Projekt i wykonanie: rzmota.com