Troche inne cztery koła.

2009-02-17

Żyjemy w czasach, kiedy duża część populacji czuje się bez auta jak bez reki. Bezbronne i zagubione istoty bez samochodu skazane są wtedy na komunikacje miejską co przyprawia je o dreszcz. Nie dotyczy to rzecz jasna ludzi nieskalanych własnym autem lub nawet prawem jazdy, dla nich MPK i jemu podobne to niezłe wyjście z sytuacji.

Ja jestem w pierwszej grupie, od niespełna miesiąca, a przez podejście państwa które niejako nakierowało mnie na tą drogę głód jazdy zabijam jako pasażer. Zaczęło się to około cztery lata temu kiedy to pierwszy raz usiadłem za kółkiem i nie powiem przypadło mi to do gustu. Gdzie tu ingerencja państwa? Jeszcze nie wtedy.

Wypadek co może jest znane miałem 19 czerwca 2007, w 12 dni po 18 urodzinach, trochę za krótko na zdobycie prawka. Potem plany te zniknęły z mojej głowy na długo do czasu, aż spotkałem pacjenta na wózku, który przyjechał samochodem. Wtedy zaczerpnąłem informacji w Internecie i już wiedziałem, że się da.

Potrzebny był impuls, przyszedł z radia, a konkretnie z reklamy PFRON`u z której wynikało, dajemy 80% na nowe auto i finansujemy kursy prawa jazdy. Pomyślałem, kupa kasy trzeba dowiedzieć się więcej. Tak trafiłem na stronę PFRON`u tam sprowadzono mnie na ziemie. Owszem i auta i prawa jazdy, jednak nie razem ->osiągnięcie celu zajęło by dwa lata. Skąd wiem, że dwa? Uczciwie napisali o czasie trwania biurokracji 6 miesięcy raz do roku. Wtedy wiedziałem prawko zrobię sam, a z autem miło z ich strony. Zagłębiając się dalej dowiedziałem się prawdy o 80% ceny auta… Owszem 80%, ale nie więcej niż 27tysięcy. Umówmy się, że nowe auta tyle nie kosztują (Seicento itp. Nie liczę, ja muszę wózek zmieścić), dopłacić trzeba sporo. Nic to pomyślałem najpierw prawko, o tym jak je zrobiłem i jak to możliwe napisze osobno. Faktem jest, że mam upragniony dokument i mogę go sobie oprawić w ramkę bo nie mam czym jeździć, a czar dofinansowania prysł…

Gdzie tu wina państwa? Jest pewne zastrzeżenie, podbudowującą mnie reklamę dało się spotkać w TV/radio do grudnia a może nawet w styczniu tego roku. Co w tym złego? Otóż 16 stycznia na swojej stronie PFRON ogłosił zawieszenie programu. Gdzie problem? Dali znać wcześniej, wydaje się ok, prawda? Powodem było obcięcie budżetu, dobra ale kiedy zatwierdza się budżet państwa? Do września… Po co więc reklamy przez kolejne 3 miesiące wiedząc, że niema się tych pieniędzy?

Dla mnie to jest robienie z ludzi idiotów, albo daje się marchewkę albo kij, nie na zmianę.

Ale to jest Polska właśnie.

Dodaj komentarz:

Obrazek Weryfikujacy

Ostatnie wpisy

Sponsorzy i patronaty:

Copyright © OcalicMarzenia.pl
Projekt i wykonanie: rzmota.com